Wenecja i Rzym
Dodano: 2012-03-23 20:04; Kategoria: Podróże;
Włochy - tym razem Wenecja i Rzym czyli lekka turystyka od A do Z. Włochy - "piekna kraina pizzy i wina:)".
Krople wspomnień to album ze wspomnieniami...
Zaczęło się kilka lat temu - pewnego zimnego listopadowego dnia stworzyłem galerię ze zdjęciami z Irlandii.
A potem już poszło szybko i pojawiły się kolejne kropelki wspomnień z codziennych szarych chwil i z niezapomnianych
podróży małych i dużych...
Poniżej gorące jeszcze galerie...
Włochy - tym razem Wenecja i Rzym czyli lekka turystyka od A do Z. Włochy - "piekna kraina pizzy i wina:)".
Amsterdam tym razem deszczowy i jesienny... choć lipiec. Cztery dni - Zwiedzanie browaru Heinekena, przejażdżki na rowerze i włóczenie się uliczkami.
Trochę jak odwiedziny starego fyrtla :).
Rowerowe przejażdzki pod Danii Południowej i Jutlandii Środkowej. Wszechobecny duch Skandynawii, piekne i szerokie plaże, świetne lody i gorfy. A do tego piękna pogoda i setki kilkometrów idealnych ścieżek rowerowych.
Trzy różne oblicza Włoch. Mediolan - kosmopolityczny i bardzo niewłoski. Miasto mody. Como - urokliwe miasteczko położone nad jeziorem z widokiem na Alpy Szwajcarskie.
Bergamo - port lotniczy pod Mediolanem, najbardziej włoskie i najbardziej esencjonalne, pełne wąskich kretych uliczek miasteczko.
Kraków wiosną. Miasto którego oblicze trwa od wieków, niezmienie przypominając o naszej historii. Jedno z najbardziej klimatycznych miast w Polsce... Starałem się by symbolika tego miejsca poszła na drugi plan.Ale prawda jest taka, że nie sposób to zrobić. Przynajmniej tym razem mi się nie udało.
Odkopałem zdjęcia sprzed 5 lat. Taka mała dokumentacja podróży po wyspie - ponad 4 miesiące życia i samotnej tułaczki po Irlandii. Sentyment mam ogromny. W zasadzie do wszystkiego co Irlandzkie. A odwiedziny i zwiedzanie w 2009 tylko ten stan zwielokrotniły.
Francuzi cholerni.. nie żeby niemili, choć zdarza się... Po prostu co drugi Francuz angielski rozumie, ale tylko co dziesiąty chce po angielsku rozmawiać.
Trzy dni wystarczyły bym skapitulował i przyjął na siebie ciężar koncersacji po żabojadziemu.
A mój francuski? Większość na migi, plus przemycajnie co jakiś czas niby-francuskiego słowa. I tym sposobem kupiłem trzy krosanty ale prosiłem o dwa, szukałem kosza na butelki plasitkowe a zaprowadzono mnie do ssypu na śmieci. Merci beaucoup za takie rozwiązanie.
A Paryż? No ładny jest:). No i galeria jak zwykle jest. Duża całkiem.
Amsterdam. To łatwe słowo. Kaas, również. Herengrachtstraat, trochę trudniej... Język jakim posługują się Amsterdamczycy do łatwych nie wydaje się należeć.
Na szczęście prawie wszyscy posługują się biegle angielskim.
Krótki, ale bardzo owocny wyjazd do kompaktowego Amsterdamu (wszystkie dzielnice możliwe do przejścia na pieszo w 5 dni!).
Ten, kto ma ogromny apetyt na ser i pyszne piwo definitywnie polubi to miejsce. Chyba nie ma tu dwóch jednakowych kamieniczek, a spacer wzdłuż kanałów to prawdziwa przyjemność.
Czas płynie powoli, serdeczni mieszkańcy spędzają wieczory siedząc przed domem i popijając schłodzone wino. Jednym słowem sielanka.
Blisko dwa tygodnie na łódce.. i wybrane czterdzieści zdjęć. Mniej lub bardziej udane. Mazury, przepłynęliśmy z południa na północ. Od Rucianego Nida po Węgorzewo. I z powrotem.
Ze smaków regjonu należy wynmienić przede wszystkim: pierogi, placki ziemniaczane, piwo niepastgeryzowane z Browaru Kormoran. Pyszne!!!
Norwegia jest miejscem o dramatycznie ukształtowanym krajobrazie. Wyniosłe, granitowo-niebieskie zbocza gór, z pokrytymi śniegiem szczytami opadają stromo w krystaliczną topiel fiordu.
Panorama gór skrzy się w refleksach słońca, odbijanych przez pomarszczoną płaszczyznę morza. Skalne urwiska i zielone, wręcz Irlandzko ukształtowane klify wznoszą się nad brzegiem morza które przykrywa po horyzont płaszcz chmur i porannej mgły.
Pełne radości górskie strumyki rozcinają okolice, a wszechobecne wodospady konkurują ze sobą pod względem wysokości, zagłuszając się nawzajem.
W Karkonoszach też się da! W zeszłym roku byliśmy tam pierwszy raz, na chwilę. W tym roku wróciliśmy i przez tydzień całkowicie oddaliśmy się białemu szaleństwu.
Miłego oglądania!
Pani na nartach i Pan na snowboardzie.
Tatry absolutnie znokautowały mnie swoim pięknem i majestatem. Zapytasz, jak można przezyć blisko 30 lat i nie być w Dolinie Pięciu Stawów, albo nad Morskim Okiem? Nie wiem. Ale nie zamierzam długo czekać by pojechać tam ponownie z zamiarem wędrowania przez góry. Do tego oscypek z żurawiną, grzańca łyk...
Irlandia w odsłonie drugiej... Nadal piękna, dzika i niedostepna. Każda kropla wspomnień zabrana z tej małej Szmaragdowej wyspy jest piękna i przyciąga nas - tak jak Ziemia przyciąga Księżyc. Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z blisko trzytygodniowego wyjazdu.
Turkiye 2008 zaczęliśmy od Marmaris... pierwszy tydzień plażowania i lenistwa, podróże skuterem i wycieczki statkiem. Kolejny tydzień to intensywne zwiedzanie, codziennie poprzedzane pobudką o 5:00 rano. Odwiedzliśmy miejsca z których Turcja słynie. Przejechaliśmy blisko 5000km. Wraz z ekipą rozentuzjazmowanych Japończyków odbyliśmy lot balonem nad słoneczną Kapadocja. Przywieżliśmy tylko jedną butelkę wina:(.